Buda Ruska 16. Miejsce magiczne

A za tym domem jest podwórko, które – jak to na wiejskich festiwalach – zamienia się w główną festiwalową scenę… Wystawiamy na podwórko drewniane ławy, rozkładamy koce i… dzieje się! A dziać się będzie w tym roku – dzięki Waszej hojności – na pewno, w czerwcu oraz w sierpniu.

Buda Ruska 16 to nie tylko festiwal. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą PP Malczewskich.

Mamy misję!

Dlaczego chciałem razem z Piotrem budować festiwale na wsi? Wierzę w to, że natura wzmaga ducha Litery; że pomaga się skupić; że otwiera w nas takie tajemne korytarze, które prowadzą do zrozumienia; oczyszcza i uwalnia umysł, który na powrót staje się zdolny, właśnie – zdolny, do tego, by chłonąć, do tego, by pojąć, by próbować zbliżyć się do zrozumienia tego, co niewyrażalne. Wierzę w to, że pomiędzy mną a naturą tworzy się jakieś mistyczne napięcie, dzięki któremu bardziej ostro i wyraźnie zobaczyć mogę sens… Spróbujcie kiedyś przeczytać jedno i to samo zdanie na rogu Marszałkowskiej i Jerozolimskich i w środku lasu bądź na środku rzeki, w zakolu Narwi, Biebrzy… Wierzę w to, że natura daje siłę do próby poukładania świata na nowo, do powrotu do podstaw, do absolutnej ciszy, za którą jest skupienie i namysł. Wierzę w to, że czytanie choćby fragmentów książki „Bieżeństwo 1915” Anety Prymaka-Oniszk o tych, dla których Podlasie przestało być domem, w miejscu, które dla innych bieżeńców stało się domem, coś z człowiekiem robi… Wierzę w to, że wyjdziemy inni z takiego spotkania… Dlatego właśnie chciałem robić festiwal literacki w Budzie Ruskiej, dlatego właśnie i dla kilku innych powodów… Prawie jestem pewien, że Piotr Malczewski myśli podobnie…

Zapraszam Was bardzo serdecznie do budowania tych festiwali. Stwórzmy wspólnotę ludzi podobnie patrzących na świat, która dwa razy w roku pielgrzymuje do Budy Ruskiej i bierze udział w święcie, które sama sobie stworzyła…

Piotr Brysacz, dyrektor artystyczny festiwali